niedziela, 8 marca 2015

nasi nieZnajomi


Ostatnio często jestem zmuszona wracać do domu autobusem. Nigdy nie uważałam, że to coś gorszego niż jazda samochodem, wręcz przeciwnie, zawsze lubiłam tą formę komunikacji, ponieważ w zawsze jest szansa, ze w autobusie można spotkać jakiś starych znajomych, o których na co dzień nawet się nie myśli, a nawet jak się myśli, to nie ma jakoś czasu, żeby się spotkać i pogadać.
Niestety ostatnio zaobserwowałam coś przykrego. Na różnych portalach społecznościowych, czy to na Facebooku, czy na Instagramie, czy jeszcze gdzie indziej mam sporo znajomych, dostaje dość dużo lajków i miłych komentarzy, jednak, kiedy widzę te osoby na ulicy czuje się dość nieswojo, wiadomo, nie zawsze.


Jednak kiedy siedzę na przystanku, albo w autobusie i przechodzi, albo siada obok mnie osoba, która wczoraj klikała mi `Lubie to!` i pisała, że `piękna jestem`, spojrzy na mnie i udaje, że mnie nawet nie kojarzy to przykre, nie?


 Osobiście mnie to boli i dostrzegam to coraz częściej, że im więcej mamy możliwości, aby znajdować i utrzymywać nasze przyjaźnie czy nawet znajomości przez internet, tym gorzej nam to wychodzi w tym ważniejszym, prawdziwym życiu.
większość z nas , a przynajmniej ludzi, których ja mogę obserwować skupia się na przyjaciołach, których ma zamkniętych w laptopach, tabletach, telefonach, czy jeszcze jakiś innych urządzeniach, zamiast na tych, których mają naprawę, obok siebie.


PS. post chciałam napisać już w zeszłym tygodniu, ale nie chciałam zdjęć ściągać z internetu,a  beż zdjęć też nie ciekawie, więc postanowiłam zrobić takie własne, tematyczne zdjęcie. ;D jednak jak widać troszkę Nam nie wyszło, ale jeszcze nie jesteś my profesjonalistami. Zabawa przy tym była niesamowita. a to kilka Naszych `tematycznych zdjęć`





 Tutaj serio mnie olała i wybrała kolegę z telefonu. ;(

Miałyśmy udawać, że się nie znamy.

3 komentarze:

  1. Super post :D Masz wielką łatwość pisania! Trzymaj się ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie to jest okropne- pisze na fb i tak dalej a w realu nawet nie spojrzy.
    Och dziwny ten swiat :)

    OdpowiedzUsuń