niedziela, 5 kwietnia 2015

Wiosna, ach to Ty..

W końcu nadeszła wiosna. Co prawda mówi się, że 'kwiecień plecień', i faktycznie, tak też jest w tym roku, wczoraj padał śnieg, za to dziś za oknem widzę już słońce, a tydzień temu mogłam chodzić bez kurtki.
Wiosna to taki czas, kiedy pogoda przynosi nam wiele niespodzianek i kiedy jesteśmy  już gotowi na słońce, zaczyna padać śnieg, ale nie zrażajmy się tym, korzystajmy z tych słonecznych dni maksymalnie.
Wyjdźmy na spacer, albo na rower. Ja bardzo nie lubię biegać, więc jak tylko jest słonecznie staram się nie wyjść i nie przebiec chociaż kawałek ciasta.




Zmiana temperatur, czas zimy, a w sumie jej brak, mógł spowodować lekkie zniechęcenie, brak energii, ale jeśli czasem, na samym początku, zmusimy się do wyjścia z domu, zrobienia pierwszego kroku za drzwi, może pierwszego przekręcenia pedałami w rowerze na pewno będziemy zadowoleni. 




Wiosna to też okres, kiedy wszytko budzi się do życia. Rośliny, niektóre zwierzęta, budzą się też nasze organizmy,przytłoczone wcześniejszymi porami roku i pogodami towarzyszącymi im. Był to okres kiedy byliśmy raczej leniwi, a teraz jest najlepsza pora, aby pozbyć się starych nawyków, obudzić organizm, nadać mu nowej energii, aby móc w pełni cieszyć się coraz cieplejszymi dniami.

My też postanowiliśmy wyjść na spacer, za miasto, oderwać się od hałasu, nauki, innych ludzi i pokożystać trochę ze sołńca i spokoju. ;) koziminy








Wiosna to też czas, kiedy budzi się miłość, wiec kto wie, może jednak warto wyjść na spacer..

niedziela, 8 marca 2015

nasi nieZnajomi


Ostatnio często jestem zmuszona wracać do domu autobusem. Nigdy nie uważałam, że to coś gorszego niż jazda samochodem, wręcz przeciwnie, zawsze lubiłam tą formę komunikacji, ponieważ w zawsze jest szansa, ze w autobusie można spotkać jakiś starych znajomych, o których na co dzień nawet się nie myśli, a nawet jak się myśli, to nie ma jakoś czasu, żeby się spotkać i pogadać.
Niestety ostatnio zaobserwowałam coś przykrego. Na różnych portalach społecznościowych, czy to na Facebooku, czy na Instagramie, czy jeszcze gdzie indziej mam sporo znajomych, dostaje dość dużo lajków i miłych komentarzy, jednak, kiedy widzę te osoby na ulicy czuje się dość nieswojo, wiadomo, nie zawsze.


Jednak kiedy siedzę na przystanku, albo w autobusie i przechodzi, albo siada obok mnie osoba, która wczoraj klikała mi `Lubie to!` i pisała, że `piękna jestem`, spojrzy na mnie i udaje, że mnie nawet nie kojarzy to przykre, nie?


 Osobiście mnie to boli i dostrzegam to coraz częściej, że im więcej mamy możliwości, aby znajdować i utrzymywać nasze przyjaźnie czy nawet znajomości przez internet, tym gorzej nam to wychodzi w tym ważniejszym, prawdziwym życiu.
większość z nas , a przynajmniej ludzi, których ja mogę obserwować skupia się na przyjaciołach, których ma zamkniętych w laptopach, tabletach, telefonach, czy jeszcze jakiś innych urządzeniach, zamiast na tych, których mają naprawę, obok siebie.


PS. post chciałam napisać już w zeszłym tygodniu, ale nie chciałam zdjęć ściągać z internetu,a  beż zdjęć też nie ciekawie, więc postanowiłam zrobić takie własne, tematyczne zdjęcie. ;D jednak jak widać troszkę Nam nie wyszło, ale jeszcze nie jesteś my profesjonalistami. Zabawa przy tym była niesamowita. a to kilka Naszych `tematycznych zdjęć`





 Tutaj serio mnie olała i wybrała kolegę z telefonu. ;(

Miałyśmy udawać, że się nie znamy.

niedziela, 25 stycznia 2015

LBA

HEJ! Chciałabym powiedzieć wam trochę na temat LBA czyli Liebster Blog Award.  Jeżeli nie wiecie o co chodzi to chce Wam teraz to wytłumaczyć :)
Nominacja do Liebster Blog  Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby która Cię nominowała. Następnie ty nominujesz 11 osób ( nie możesz nominować bloga który, Ciebie nominował) oraz zadajesz 11 pytań (O nominacji musisz ich poinformować). 



ja dostałam nominację odhttp://kajutaslifestyle.blogspot.com/ , za co serdecznie dziękuje ♥ 
TO mój zestaw pytań:


  1. Jakie jest Twoje największe marzenie?
     
    Hmm. Mam dużo marzeń i mogłabym napisać o nich całe wypracowania. Ale jeśli chodzi o9 mo9je największe marzenie jest jednak prywatne i nie chciałabym się tutaj o nim rozpisywać.
  2. Jaką sławna osobę chciałabyś najbardziej spotkać?
     
    sławną osobę.. Ciężko mi na to odpowiedzieć.
  3. Jaką książkę ostatnio przeczytałaś?obecnie jestem w trakcie czytania książki pt  " Motylki" , o anorektyczce, chociaż książka podoba mi się średnio, poniewaz myślałam, żę będzie tam więcej zagadnień odnoszących sie do tej choroby, a jednak wątkiem głównym jest morderstwo. Chociaż dopiero jestem w połowie, więc może jeszcze mnie zaskoczy.
    A jeśli chodzi o książkę, którą skończyłam już czytać to "Skrzywdzona" , która według mnie jest świetną książką. 
  4. Czy grasz na jakiś instrumentach.nie.
  5. Czy jest taka rzecz, bez której nie możesz wyjść z domu?
    pewnie jest to chociaż minimalne ubranie.. ;)
  6. Jaki jest Twój ulubiony cytat?Pochodzi z Kubusia Puchatka i na pewno jest znany wielu osobom
    "
    Posiedzę tu sobie i na Ciebie poczekam. Kiedy się kogoś kocha, to ten drugi ktoś nigdy nie znika"
  7. Wolisz oglądać czy uprawiać sport?raczej uprawiać
  8. Chętniej przeczytałabyś książkę, czy obejrzała jej adaptację filmową?obejrzałabym.
  9. Czego najbardziej się boisz?Jest to dla mnie kolejny temat rzeka.. mogłabym wyliczać bez końca. Więc powiem, że pająków.
  10. Co najczęściej oglądasz na YT?
    makijaże ;
  11. Jak spędziłabyś swój ostatni dzień życia?Pierwszą część dnia z osobami najważniejszymi, które kocham i które kochają mnie. Po tym zrobiłabym zrobiłabym imprezę. dla tych co mnie lubią, i dla tych co mnie nie lubią - na pojednanie.

    Z uwagi na to, że jednak nie przepadam za tego typu łańcuszkami, Ja nie nominuje nikogo.

piątek, 23 stycznia 2015

WOW!

sezon studniówkowy trawa!
moja studniówka jest za 2 tygodnie, ale już budzi we mnie miliony emocji.
Jak każda dziewczyna w ten wieczór chciałabym wyglądać nieskazitelnie. Dziewczęco i wyjątkowo, a za razem jednak dojrzale.
W ciągu minionego Tygodnia przejrzałam miliony sukienek długich i krótkich, wieczorowych i balowych, tanich i tych o których mogę sobie jedynie pomarzyć. Szukałam w internecie, sklepach i sklepikach, butikach i na bazarach.  Nie ma nic! Nic co by mnie zachwyciło, owszem jest całe mnóstwo ładnych sukienek, ale żadna nie zrobiła na mnie WOW!

moją ostatnią deską ratunku i ostatnią nadzieją był park handlowy Marywilska 44 w Warszawie, jest tam wszystko. dosłownie.
Sukienek tez było całe mnóstwo, nie zliczenie wiele. każdy kolor, każdy krój i materiał, każdy wzór, jaki byśmy mogły sobie zażyczyć.
niestety nie było WOW. załamka..
Czy to moja wina, że jestem tak wybredna, czy chłopaka, który ze mną był i z automatu odrzucał połowę sukienek, które i tak by mi się nie spodobały, kiedy ja byłam w przymierzalni,  czy to wina tych wszystkich ludzi, którzy ta szyja i sprzedają, że nie mają nic na prawdę ładnego?

Przymierzam ostatnią sukienkę.
Na ramionach ma siatkę. Siatki nie wydają mi się dość eleganckie na studniówkę.  na manekinie wisiał kolor pistacjowy, wybrałam sobie inny kolor. rozmiar mam ten sam co te wszystkie manekiny, więc chociaż z tym nie było problemów.
w przymierzalni nie ma lustra, więc wychodzę na środek sklepu, żeby się przejrzeć.
WOW!
WOW!WOW! WOW!
To ta sukienka! CUDO.
Cudo, trzykrotnie przekraczające mój budżet. Droga, ale wciąż idealna.
 Kolejna załamka. 

 Prawie popłakana wyszłam ze sklepu...
10 minut później wróciłam z pożyczonymi pieniędzmi. Dwa miesiące mogę nic nie jeść, ale ją kupie!
 

To mój ulubiony element, który przyciągną moją uwagę. kokarda na plecach.



do obejrzenia większej ilości zdjęć zapraszam już po studniówce.

czwartek, 15 stycznia 2015

my space

witajcie!
 długo zabierałam się do tego, aby tutaj coś naskrobać, przywitać się z Wami i zacząć prowadzić blog. Wynika to głownie z tego, że nie bardzo wiedziałam jak zacząć. ;)
Chciałam aby pierwszy wpis był czymś inteligentnym, jednocześnie zabawnym i przyciągającym uwagę. Nie wiem, czy uda i się to osiągnąć, wiec może po prostu się przedstawie. Na imię mam Naria, nie ma to nić wspólnego z "Opowieściami z Narnii", a z mojej szafy nie da się niestety nigdzie dojść. możecie znaleźć  mnie również na instagramie, gdzie serdecznie zapraszam ❤️

to moja skromna osoba



a jak zaczęła sie Twoja przygoda z blogowaniem🙊  ;)jnn